Gorący czas przygotowań przedświątecznych wystartował. Poniżej wyszczególnione są zabiegi, które warto zaplanować odpowiednio wcześniej w salonie kosmetycznym, fryzjerskim lub uporać się z nimi w domu. Bez znaczenia, która opcję wybierzesz, konieczny jest plan.

  1. farbowanie i strzyżenie włosów,
  2. oczyszczanie twarzy lub zimowy zabieg regenerujący,
  3. woskowanie,
  4. farbowanie brwi i rzęs z regulacją lub uzupełnienie rzęs,
  5. manikiur i pedikiur,
  6. peeling ciała, opcjonalnie samoopalacz,
  7. modelowanie włosów i makijaż.

Najpierw fryzjer – włosy nie rosną tak szybko, więc na odrosty, farbowanie lub strzyżenie wybierz się już teraz. Myślę, że gdzieś jeszcze znajdzie się miejsce.

Dwa tygodnie przed Świętami to idealny czas na inwazyjne zabiegi pielęgnujące i regenerujące skórę. Tak więc, jak chcesz czuć się komfortowo i olśniewająco w ten Bożonarodzeniowy czas, zapisz się na oczyszczenie lub tzw. oczyszczenie zimne z zastosowaniem kwasów chemicznych. Efekt odświeżenia i odmłodzenia gwarantowany.

Woskowanie starcza na około 5 do 6 tygodni, najkrócej na 1 miesiąc więc z powodzeniem wykonaj je na 2 – 3 tygodnie przed świętami. Zadawalający efekt utrzyma się, a ewentualne podrażnienia po zabiegu zdążą się zagoić.

Farbowanie brwi ze stylizacją lub uzupełnienie rzęs – proponuję umówić się w ostatnim tygodniu, bo efekt musi się utrzymać do Sylwestra.

Doskonały manikiur i pedikiur możesz wykonać już na kilka dni przed świętami. Korzystając z usług stylistki paznokci zafunduj sobie manikiur hybrydowy, trwały i elegancki w modnych kolorach. Jeśli sama chcesz zadbać o paznokcie, nie zapomnij kupić lakieru nabłyszczająco – utwardzającego tzw. TOP COAT. Stosując ten lakier masz pewność, że twój manikiur przetrwa całe święta w idealnym stanie.

Dwa dni przed Wigilią nałóż na skórę samoopalacz. Ale najpierw wejdź pod prysznic, zwilż skórę i powolnymi ruchami wykonaj peeling ciała. Nabierz na dłonie produkt, dodaj 2 do 3 kropli wody i dopiero taką emulsją masuj ciało. Po osuszeniu ciała, użyj lekkiego balsamu nawilżającego, a następnie nałóż samoopalacz. Takie miejsca jak kolana i łokcie – muśnij tylko delikatnie. Efekt gwarantowany. Jednak gdyby przypadkiem poszło coś nie tak, pozostaje tylko sok z cytryny i rozjaśnianie ewentualnych smug.

I na zakończenie wizyta u fryzjera lub własnoręczne ułożenie włosów oraz wisienka na torcie – makijaż.

Życzę pięknego i olśniewającego wyglądu.

error: Content is protected !!